ZWIASTUN W NOWEJ ZAKŁADCE !! :D
Harry's POV:
Harry's POV:
-Hahaha dałeś ciała Harry, odpuściłeś sobie i dałeś się pomiatać dla Marcela- zarechotał Zayn, prosto w moją twarz.
-Zamknij się, po prostu się zamknij, Zayn- wysyczałem przez zęby.
-Woah stary, spokojnie! żartowałem.
-Po prostu, nie chce mi się kłócić z tym jebanym okularnikiem i tyle- kurwa irytował mnie, ale był moim bratem, nie mogłem uderzyć go ani nic.
-Powinieneś pokazać swojemu braciszkowi gdzie jego miejsce, jeszcze ci laski będzie zabierał- zakpił Louis, podnosząc swój plecak z ziemi.
-A tak ogólnie.. ta laska.. rawrr, chętnie bym ją przeleciał- oh, Boże Niall serio..
-Jest dla ciebie za dobra, idź poszukać kogoś innego- przewróciłem oczami, na jego durne fantazje.
-Sugerujesz, że jest zbyt grzeczna żebym ją wyruchał?- zapytał- Stary, żadna laska nie oprze się mojemu urokowi osobistemu- poprawił włosy z udawanym entuzjazmem.
-W tej szkole jest pełno dziwek do ruchania, po prostu odpuść ją sobie- krzyknąłem, zwracając uwagę niektórych uczniów.
-A co Harry.. może jesteś zazdrosny, pewnie ci się spodobała i sam chciałbyś ją przelecieć- zakpił- idź do Marcela, może cię z nią umówi- Było jasne ze chce mnie wkurwić i upokorzyć. Nie wytrzymałem i przyparłem go o ścianę.
-Przyrzekam Niall, że jeżeli w tej chwili się nie zamkniesz wylecisz przez to okno- wysapałem. Tak, dziewczyna była ładna, ale to nie znaczy, że jestem o nią zazdrosny.
-Uspokój się, jesteś ostatnio strasznie nerwowy, stary- Niall poklepał mnie po ramieniu. Chwilę potem rozbrzmiał się dzwonek. Wypuściłem Nialla i wszyscy ruszyli na swoje zajęcia. Chłopcy byli w wyższych klasach, ale to ja rządziłem i byłem najsilniejszy. Podniosłem plecak i ruszyłem zatłoczonym korytarzem mierząc się z podnieconymi dziewczynami które wystawiały w moją stronę swoje biusty. Wszystkie były takie puste, ale lubiłem je wykorzystywać.
***
Zoe's POV:
Geometria wykreślna.. czuje, że chyba znienawidzę ten przedmiot. Weszłam do sali jako ostatnia, więc spojrzenia wszystkich padły na mnie. Nie lubię być w centrum uwagi. Zawsze trzymałam się z tyłu i nie byłam zbyt popularna w szkole, miałam jedynie kilku przyjaciół.
Na sali nie było żadnej znajomej twarzy, więc w ciszy podeszłam do wolnej ławki z tyłu.
-Cześć, mogę się przysiąść?- usłyszałam pytanie obok siebie. Ładna blond włosa dziewczyna stała obok z uśmiechem na ustach.
-Jasne siadaj, jestem Zoe- podałam dziewczynie dłoń.
-Rosalie- uścisnęła ją z sympatią- niestety nie znam nikogo na tych zajęciach- przyznała.
-To tak jak ja..
-Dobrze, cisza zacznijmy zajęcia- przerwał harmider wykładowca.
bla, bla, bla.. po prostu emocje jak przy zbieraniu porzeczki. Jeśli zajęcia z geometrii będą zawsze takie nudne, mogę spokojnie na nich spać. Zamiast się skupić całą lekcje rozmawiałam z Rose.
DZYYYYYYYŃ
No nareszcie ! Wszyscy wypadli z sali jak oparzeni.
Hmm.. co następne.. angielski.
-Widzę, że się wyspałaś na tych zajęciach- szturchnęła mnie Lu dla rozluźnienia atmosfery- wyglądasz na wyspaną, nie to co na tamtej lekcji.
-Taa.. pierwsze zajęcia bywa.. kurwa- syknęłam. Naprawdę nie potrzebowałam tu tego dupka. Chociaż, że go nie znam, już mi podpadł swoją akcją na poprzedniej przerwie.
-Kurwa idzie t.. tu- moja szafka została zamknięta przed moją twarzą z hukiem. Kurwa zostaw mnie..
-Cześć mała, jak tam?- wyszczerzył swoje śnieżno- białe zęby, ukazując bardzo widoczne dołeczki w policzkach.
-Nic, zjeżdżaj- syknęłam w jego stronę, na co lekko się skrzywił.
-Spokojnie, kochanie nie chce ci nic zrobić- nie miałam zamiaru przystawać na jego jakże miłą pogawędkę. Był przystojny, ale wystarczyło chwilę z nim pogadać a już można było stwierdzić że jest męską dziwką i głupim kutasem.
-Po prostu się odczep, nie jesteś w moim typie- zadrwiłam. Moja przyjaciółka tylko stała z boku przypatrując się konferencji z wyraźnym zdziwieniem.
-Oh kochanie.. i tu się mylisz- nie słuchałam go.. zamiast tego zerkałam na jego tatułaże na rękach i ramionach, oraz te które przebijały się przez cienki materiał białej koszulki.
-Podobają ci się?- zachichotał, widząc jak wpatruje się w jego ciało. Poczułam jak moje policzki robią się różowe. Czy ja zawszę muszę się rumienić?
-Co masz teraz?- zapytał patrząc na mój plan który trzymałam w ręce.
-Angielski- nie mów,że ty też, nie mów, że ty też.
-Ooo ja też- ugh, moje modlitwy nie zostały wysłuchane.
-Super- przedrzeźniałam, jego entuzjazm, na co tylko wywrócił oczami.
-Eghem- odchrząknęła Lu- Nie zapoznasz mnie ze swoim znajomym?
-Ah tak, przepraszam.. Harry, Lucy, Lucy, Harry- oh boże jakby wiedziała, jaki on jest, z pewnością nie chciałaby go nigdy znać.
-Miło mi cię poznać Harry- przymilała się dziewczyna. Chłopak tylko patrzył na mnie z miną "RATUJ!!" Hahaha zabawne, ale należało mu się. Na szczęście nie trwało to długo, ponieważ zadzwonił dzwonek.
-Miło mi cię poznać Harry- przymilała się dziewczyna. Chłopak tylko patrzył na mnie z miną "RATUJ!!" Hahaha zabawne, ale należało mu się. Na szczęście nie trwało to długo, ponieważ zadzwonił dzwonek.
***
-Zoe Destiny Smith
-Jestem- odkrzyczałam. Kurwa, dlaczego ten profesor musi czytać nasze pełne imiona i nazwiska. Nienawidziłam tego drugiego imienia. Jak rodzice mogli mnie nim tak skrzywdzić?
Wtem usłyszałam rechot za sobą. Doskonale wiedziałam do kogo należał. Harry
-Destiny- powtórzył i ponownie zarechotał- podoba mi się.
-Spróbuj jeszcze raz mnie tak nazwać, a moja torba poleci prosto w twoją twarz- odszczekałam.
-Spróbuj jeszcze raz mnie tak nazwać, a moja torba poleci prosto w twoją twarz- odszczekałam.
-Harry Edward Styles
-Obecny
Tym razem ja zachichotałam. Edward to imię jak dla jakiegoś księcia a Harry wcale go nie przypominał.
Chłopak tylko dzióbnął mnie w plecy na co wydałam grymas
-Nie dotykaj mnie Edwardzie- przekomarzanie się z nim było dość zabawne, zważając na to że Harry to kompletny dupek można było powiedzieć, że gdy robi się z niego jaja wydaje się być jaszcze bardziej żałosny.
-Nie nazywaj mnie tak- wymamrotał.
-Wzajemnie
-Destiny i Edward, czy ja wam nie przeszkadzam?- spojrzał na nas spod swoich okularów profesor. Na jego słowa cała grupa spojrzała na nas przez co zrobiłam się cała czerwona. Ugh nienawidzę go.
***
Kolejne zajęcia minęły mi spokojnie. Nie natknęłam się na Harrego i jego grupę za co szczerze dziękuję Bogu. Kończyłam lekcje wcześniej niż Lucy, dlatego musiałam iść do akademika sama. Rozważałam czy nie podjechać autobusem, ale widząc, że jest ładna pogoda postanowiłam się przejść czego potem pożałowałam, ponieważ obok mnie zatrzymał się czarny Land Rover, w którym był nie kto inny tylko Harry.
Uchylił przyciemniane okno i patrzył na mnie spod łba.
-Wsiadaj podwiozę Cię- zaproponował.
-Nie mówisz poważnie prawda? Zjeżdżaj, nie potrzebuje twojej podwózki, przejdę się- odszczekałam, na co ten ruszył z piskiem opon i parę metrów przede mną zajechał mi drogę.
-Kurwa dobrze się czujesz?!
-Wsiadaj albo sam cię wsadzę do tego pierdolonego samochodu!- w tamtej chwili na prawdę się go przestraszyłam, więc pospiesznie wsiadłam na siedzenie pasażera. On naprawdę był nienormalny i Bóg wie co by się stało gdybym nie wykonała jego polecenia. Jak to możliwe, że na zajęciach droczył się ze mną a tu nagle zrobił się tak agresywny?
Droga minęła w kompletnej ciszy. Nakierowywałam go tylko, gdzie ma jechać, wymieniając przy tym kilka spojrzeń.
Gdy wjechał na parking, pospiesznie odpięłam pasy, podziękowałam i już miałam wychodzić, ale zorientowałam się że drzwi są zamknięte. Co do cholery?
-Wypuść mnie- zażądałam, na co on posłał mi cwaniacki uśmiech i wskazał palcem na swój policzek. No nie..tego już za wiele, czy on serio chce żebym go tam pocałowała?
-Pierdol się Styles- wybełkotałam i nacisnęłam pierwszy lepszy guzik. Drzwi natychmiastowo uległy. Ale mam szczęście! Wyskoczyłam szybko z auta. Będąc już parę metrów usłyszałam tylko jego śmiech i stłumiony krzyk.
-Do zobaczenia słonko, jutro na zajęciach!
Co za dupek. Znam go jeden dzień a już go nienawidzę.
-Cześć Zoe!- z moich przemyśleń wyrwał mnie głos Marcela..
______________________________________
Witajcie! Wybaczcie, że dopiero teraz rozdział, ale czekałam na zwiastun :))
Ogólnie wyjeżdżałam i nie miałam kiedy go pisać. Jak widzicie jest nowy wygląd i chciałam za to podziękować mojej koleżance @zaynxxpolandxx
i jej koleżance (nick do tt na nagłówku :D Nie wstawiam bo nwm co to jest hah) za tak cudowną robotę ♥
Chciałam również strasznie podziękować @asslousosexy za zrobienie zajebistego zwiastunu KC ♥
50 komentarzy następny rozdział :D
Jeśli przeczytałaś/eś zostaw komentarz :)
Uchylił przyciemniane okno i patrzył na mnie spod łba.
-Wsiadaj podwiozę Cię- zaproponował.
-Nie mówisz poważnie prawda? Zjeżdżaj, nie potrzebuje twojej podwózki, przejdę się- odszczekałam, na co ten ruszył z piskiem opon i parę metrów przede mną zajechał mi drogę.
-Kurwa dobrze się czujesz?!
-Wsiadaj albo sam cię wsadzę do tego pierdolonego samochodu!- w tamtej chwili na prawdę się go przestraszyłam, więc pospiesznie wsiadłam na siedzenie pasażera. On naprawdę był nienormalny i Bóg wie co by się stało gdybym nie wykonała jego polecenia. Jak to możliwe, że na zajęciach droczył się ze mną a tu nagle zrobił się tak agresywny?
Droga minęła w kompletnej ciszy. Nakierowywałam go tylko, gdzie ma jechać, wymieniając przy tym kilka spojrzeń.
Gdy wjechał na parking, pospiesznie odpięłam pasy, podziękowałam i już miałam wychodzić, ale zorientowałam się że drzwi są zamknięte. Co do cholery?
-Wypuść mnie- zażądałam, na co on posłał mi cwaniacki uśmiech i wskazał palcem na swój policzek. No nie..tego już za wiele, czy on serio chce żebym go tam pocałowała?
-Pierdol się Styles- wybełkotałam i nacisnęłam pierwszy lepszy guzik. Drzwi natychmiastowo uległy. Ale mam szczęście! Wyskoczyłam szybko z auta. Będąc już parę metrów usłyszałam tylko jego śmiech i stłumiony krzyk.
-Do zobaczenia słonko, jutro na zajęciach!
Co za dupek. Znam go jeden dzień a już go nienawidzę.
-Cześć Zoe!- z moich przemyśleń wyrwał mnie głos Marcela..
______________________________________
Witajcie! Wybaczcie, że dopiero teraz rozdział, ale czekałam na zwiastun :))
Ogólnie wyjeżdżałam i nie miałam kiedy go pisać. Jak widzicie jest nowy wygląd i chciałam za to podziękować mojej koleżance @zaynxxpolandxx
i jej koleżance (nick do tt na nagłówku :D Nie wstawiam bo nwm co to jest hah) za tak cudowną robotę ♥
Chciałam również strasznie podziękować @asslousosexy za zrobienie zajebistego zwiastunu KC ♥
50 komentarzy następny rozdział :D
Jeśli przeczytałaś/eś zostaw komentarz :)